Przejdź do głównej zawartości

Posty

[Zamówienie 19] Leomiła "Pośród fal" cz.1

Nie ma nic gorszego, niż ludzie,  którzy próbują stać się kimś,  kim nigdy nie będą... Leomiła (Leon & Ludmiła) Uwagi: +18, Happy End Dedykacja: Dla was wszystkich    Wbiegł do domu. Zdjął swój brązowy, skórzany płaszcz i zawiesił go na wieszaku. Nie sądził, że wydarzenia z poprzedniego lata będą się zanim ciągnęły do tej pory. Tego wszystkiego było dla niego za dużo. Miał już tego dość. Każdy jego krok śledziło stado fotoreporterów. Gdyby mógł, zamknąłby im wszystkim usta. Chciał zapomnieć o tym słonecznym lecie, podczas którego jego życie zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Pragnął wymazać to wspomnienie z pamięci, tylko ten jeden dzień. Sława nie była dla niego, przygniatała go.    Udał się do kuchni. Zaparzył sobie herbatę i z kubkiem gorącego napoju usiadł na skórzanej kanapie. Kiedyś przesiadywał na niej godzinami, ale to minęło. Teraz nie miał na to tyle czasu. Jego wzrok padł na lustro. Ujrzał w nim mężczyznę, ...

[Zamówienie 18] Diemi "Uczucia"

Taka jest miłość  czasami sami siebie przez nią nie poznajemy... Diemi (Camila & Diego) Uwagi: Bez happy end'u Dedykacja: Dla Carrots     Ostatni raz rozejrzała się po klasie w poszukiwaniu tego jednego spojrzenia. Chciała ostatni raz zobaczyć oczy, w których zobaczy wsparcie. Ten ostatni raz, potem już wszystko miało się zmienić. Wstała z ławki i trzęsąc się podeszła do biurka nauczyciela. W zaciśniętej dłoni trzymała plik pomazanych kartek. Czas mijał nie ubłaganie, a tylko jego potrzebowała.     Ustała przed tablicą. Przez chwilę zawahała się, zdeterminowana przełknęła ślinę. to była jej chwila, moment, w którym miała wyjawić wszystkie swoje uczucia. Ostatni głęboki wdech, ostatnie przemykające przez myśl pragnienie ucieczki i... pustka. Zamknęła oczy teraz mogła mówić, nie dla tych wszystkich słuchaczy, ale dla siebie. Kartka była nie potrzebna, wiedziała co ma mówić, co powinna teraz powiedzieć.  -Od dziecka nie potrafiła...

[20] One Shot "Wyrocznia"

   Rodzice przywieźli ją tutaj, by pomogła wujkowi w codziennych obowiązkach na jego gospodarstwie. Były wakacje, a ona zamiast brać udział w hucznych imprezach i spotykać się ze swoimi przyjaciółmi wolała pomóc swojemu chrzestnemu.    Wysiadła z samochodu. Wyjęła z bagażnika swoją torbę i wniosła ją do domu. Po chwili przywitała serdecznie wszystkich domowników i szła za swoją ciocią do swojego nowego pokoju, który znajdywał się na górze dużego budynku.    Gdy nastolatka weszła do swojego wakacyjnego pokoiku uśmiechnęła się. W tamtej właśnie chwili zaczęła się jej przygoda życia. Te dwa miesiące, które miała tu spędzić miały przewrócić jej świat o sto osiemdziesiąt stopni.    Dziewczyna sprawnie rozpakowała swoją torbę, a ubrania porozkładała na półce. Wtedy była już gotowa na „zamieszkanie” tu, więc zeszła na dół po krętych schodach. W kuchni czekała na nią miła niespodzianka, która wywołała na jej twarzy olbrzymi uśmiech. Obok jej ...